MÓJ TEATR

W teatrze najważniejszy jest kontakt. Rozumiem go na kilku poziomach. Pierwszy poziom to warunek do zaistnienia zjawiska teatru w ogóle, czyli relacja aktor-widz. Kolejny poziom to relacje partnerów scenicznych: aktor-aktor a na końcu relacja: komunikat-odbiorca i tu widzę swoją rolę. Funkcjonując w tak rozumianym schemacie, pierwsze co zawsze robię, zanim zacznę rozpracowywać założenia dotyczące spektaklu, to próba rozpoznania adresata mojego komunikatu. Kiedy spektakl adresowany jest do widowni dziecięcej ma to szczególne znaczenie. To ogromna różnica, czy spektakl jest przeznaczony dla trzylatków, czy dla młodzieży w wieku 10-14 lat.  To zupełnie inny widz, którego kompetencje percepcyjne ale również potrzeby są różne. Artysta-reżyser musi o tym myśleć. Nie uciekam w teatrze dla dzieci od tematów tzw. trudnych. Zawsze pamiętam jednak, że widz, aby odkodować komunikat, musi być wzięty pod uwagę. Musi mieć szansę na zrozumienie języka spektaklu.

Kiedy już rozpoznam widza zaczynam pracować nad relacjami aktorów. Bardzo szanuję pracę aktorów, uważam aktorstwo za jeden z najtrudniejszych zawodów świata, i widzę w aktorach artystów. Idealna dla mnie sytuacja jest wtedy, kiedy aktorzy rozumiejący i szanujący się wzajemnie, tworzą zespół, a spektakl w którym grają, traktują jako własną wypowiedź artystyczną.

W kwestii relacji komunikat-odbiorca uważam, że jako reżyserka mam obowiązek wobec widza, by komunikat przeze mnie przygotowany stawał na wysokim poziomie. Bardzo dla mnie ważna w teatrze jest strona wizualna, bardzo istotna jest jakość literacka padającego ze sceny tekstu, a także poziom aktorstwa, muzyka, ogólny rytm widowiska. Spektakl musi być wg mnie spójny na tych płaszczyznach. Teatr nie jest miejscem obnażania własnych kompleksów i leczenia traum artystów. Spektakl teatralny jest produktem, który jako, że dotyka najważniejszych dla człowieczeństwa kwestii i gra na wyjątkowo delikatnych strunach musi przede wszystkim reprezentować wysoką jakość artystyczną. Tylko wtedy, kiedy zadbamy o komfort estetyczny widza, mamy prawo opowiedzieć mu o sobie…

«